30 listopada

Cztery tygodnie zmian dla lepszego życia - tydzień 4 - planowanie i organizacja

Wszystkie sfery Twojego życia: relacje rodzinne, praca, hobby, relaks, samorealizacja, kondycja – wszystko to może być idealnie połączone i dawać Tobie znacznie więcej satysfakcji. Wystarczy, że dobrze wykorzystasz dwa narzędzia: planowanie i organizację.



Witaj w ostatnim z czterech tygodni zmian - w moim przekonaniu najważniejszym - to tydzień planowania i organizacji.


Dlaczego planowanie i organizacja są najważniejsze?


Twoje mieszkanie, posprzątane w tygodniu wyrzucania zbędnych rzeczy, samo się znowu nie posprząta. Zdrowy styl życia, który wprowadziłaś w tygodniu perfekcyjnego stylu życia, będzie bardzo ciężko utrzymać, jeśli nie zaplanujesz zakupów, posiłków i czasu na aktywność fizyczną.

Wszystko co robimy w życiu musi opierać się na dobrej organizacji i dobrym zaplanowaniu przyszłych poczynań. Dzięki temu oszczędzamy sobie mnóstwo nerwów, czasu i pieniędzy, jednocześnie zyskujemy poczucie pewności siebie i kontroli nad życiem.


Jak dobrze planować czas?


Nie mam zamiaru opisywać co i kiedy powinnaś zrobić, w książce „30 dni do zmian” Edyty Zając również nie przeczytasz gotowego harmonogramu dnia. Byłoby to po prostu bez sensu. Każda z nas ma inne zajęcia, ilość dzieci, stan zdrowia, zasoby finansowe czy obowiązki domowe i rodzinne – każda z nas musi opracować najlepszy DLA SIEBIE plan:

  1. Znajdź w tygodniu czas na spotkanie z samą sobą, spotkanie biznesowe, w trakcie którego zaplanujesz najbliższy tydzień. Zaplanujesz konkretnie: wydatki, przychody, zakupy, wyjścia po pracy, opiekę nad dziećmi czy zwierzętami, spotkania ze znajomymi i rodziną, porządki domowe i wszystko to, co jest ważne w Twoim życiu. Może się to wydawać śmieszne, ale zobaczysz jak rewelacyjnie się poczujesz po takim spotkaniu. Będziesz miała poczucie KONTROLI. Gdzie i jak dużo czasu poświęcisz na planowanie zależy od Twojej decyzji. Postaraj się mieć względny spokój i wyłącz wszystkie rozpraszacze. Oczywiście zaopatrz się w dobry planner lub kalendarz.
  2. Blokowanie czasu – od kiedy zaczęłam stosować blokowanie czasu, wypełnianie codziennych zadań stało się znacznie łatwiejsze. Wcześniej starałam się realizować listę zadań na konkretny dzień, ale realizacja była przeplatana obowiązkami domowymi, telefonem koleżanki, rzutem oka na Facebook itd. W efekcie miałam wrażenie, że cały dzień coś robię, ale nie było konkretnego podziału na czas pracy i odpoczynku. Ok, plan był wykonany, ale ja nie byłam na 100% zadowolona. Receptą jest właśnie blokowanie czasu, czyli przeznaczanie bloku czasu na konkretne zadania, np. sobota od 9 do 12 jest czasem na sprzątanie i pranie, wtorek i czwartek od 20 do 22 na czytanie i własny rozwój, codziennie od 16 do 18 to czas z dziećmi itd. Pamietaj o pilnowaniu czasu 😉
  3. Unikaj wszystkiego co rozprasza. W tym punkcie nie ma potrzeby rozpisywania się, bo są to sprawy OCZYWISTE – wyłącz wszystko co odwraca Twoją uwagę od zadania, które aktualnie wykonujesz, a wiemy, że najczęściej przeszkadzają powiadomienia z portali społecznościowych i maile.
  4. Nie odwlekaj! Podejmij decyzję, że wykonasz to co zaplanowałaś. Jeśli masz z tym problemy, czytaj codziennie (😉) post jak nie szukać wymówek.
  5. Deleguj zadania. Lista rzeczy do zrobienia dla dziecka? Czemu nie, jeśli tylko potrafi ją przeczytać. To samo dotyczy partnera. Dom to wspólne przedsięwzięcie i każdy mieszkaniec powinien mieć swoje obowiązki.
Nie wiesz jak zapisywać rzeczy do zrobienia? Przy okazji przeczytaj o tworzeniu perfekcyjnej listy "things to do".

Cztery tygodnie zmian - podsumowanie


Planowanie i organizacja są kluczem do sukcesu całego programu i warunkiem tego, aby Twoja metamorfoza przyniosła długotrwałe efekty. Z czasem nowe czynności staną się Twoją rutyną. Jeśli będziesz miała chwile zwątpienia lub gorszy okres w życiu, zajrzyj i przeprowadź jeszcze raz proces czterech tygodni zmian. Sięgnij też do książki, znajdziesz tam wiele podpowiedzi i inspiracji, o których na blogu nie da się tak obszernie rozpisać.

Mój pierwszy i drugi tydzień przeszły bezproblemowo. Należę do osób, które zawsze wiedzą gdzie i co leży w domu i nie chomikuję zbędnych rzeczy (za to robię bałagan tzw. codziennożyciowy - ciuchy i kubki po kawie). Jednocześnie ciągle uczę się czegoś nowego, żyjąc w rodzinie wielokulturowej jestem niejako zmuszona do ciągłego poszerzania horyzontów myślowych i bycia osobą otwartą. Druga połowa wyzwania była zdecydowanie trudniejszym etapem. Perfekcyjny styl życia i plany "padały" w momencie, gdy pojawiały się ponadprogramowe zadania czy awarie.

Oczywiście jak każdy program, również program "30 dni do zmian" nie pasuje do wszystkich i wszędzie. Ale jest bardzo dobrym punktem wyjścia dla osób, które nie wiedzą od czego zacząć "ogarnianie się" lub z jakiegoś powodu muszą poukładać sobie w głowie na nowo. Tak czy inaczej, warto podjąć wyzwanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz