08 marca

Perfekcyjna Pani Domu czy Chu@#wa Pani Domu?



Drogie Kobiety! Żaden dzień lepiej nie oddaje faktu, że jesteśmy inne od mężczyzn, niż Dzień Kobiet 😄
Przy tej okazji stwierdziłam, że należy się Wam słowo wyjaśnienia, dlaczego ten blog nazywa się tak jak się nazywa. Zero oryginalności. Przecież stron "Jakaśtam Pani Domu" jest mnóstwo.

Pań Domu jest u nas dostatek. Jak mnie pamięć nie myli, prawdziwy wykwit nastąpił po pierwszej serii polskiej wersji programu "Perfekcyjna Pani Domu". Program zrobił błyskotliwą karierę, tak jak i jego prowdząca, Małgorzata Rozenek-Majdan (to ta, która bez zająknięcia potrafi odmienić przez przypadki słowo Radek i Radosław).

Jak być idealną mamą, żoną, kochanką, jak poskładać skarpetki, w którą stronę polożyć sztućce na stole, jak zorganizować przyjęcie - OK, dobrze jest być poukładanym i mieć poukładane życie. Nie ma w tym nic złego, ale nie jest dobrze żyć w ciągej frustracji, gdy Tobie się akurat nie udaje takie perfekcyjne życie. Dlaczego nie mam porządku w domu? Czy jestem po prostu leniwa?

Wszystkie chcemy być perfekcyjne? Na pewno nie, o czym świadczy popularność bloga "Chu@#wa Pani Domu", który doczekał się nawet wydania książkowego (przeczytane 😊). Szczerze gratuluję autorce, każda z nas chciałaby kiedyś odnieść taki sukces, ale czy na pewno każda chciałaby być aż tak chu@#wa? 😎 Spalenie tostów czy zapomnienie o praniu to nie jest permanentna chu@#wość - to normalność. Ale gdy przez brak uwagi i samodyscypliny wyrzucamy pieniądze w przysłowiowe bloto, tracimy czas i klientów, bo jesteśmy totalnie nieogranięte - to naprawdę nie ma się czym chwalić i gloryfikować taki styl życia.

Każda z nas musi znaleźć swój złoty środek, swoją organizację i jednocześnie nie dać się wmanewrować w skrajne postawy, takie jak Perfekcyjna i Chu@#wa Pani Domu, które obie zresztą są przerysowane.

I dokładnie w tym momencie, w którym uświadomiłam sobie, ze nigdy nie będę ani perfekcyjna (po prostu się nie da, zwłaszcza mając firmę w domu), ani na szczęscie chu@#wa też nie (bo muszę wprowadzić minimum organizacji - będąc przedsiębiorcą i panią domu jednocześnie), powstał pomysł tego bloga.

Więc balansując pomiędzy bałaganem, terminami i brakiem czasu a porządkiem, przeglądaniem magazynów na sofie z filiżanką kawy - odrzucam zarówno Pefekcyjną i Chu@#wą Panią Domu. Mam swoją: Przedsiębiorczą Panią Domu, która ogarania rzeczywistość na tyle, na ile jest to jej potrzebne.

I tego, z okazji Dnia Kobiet, wszystkim Kobietom życzę: znalezienia właściwej dla siebie samej scieżki, nawet jeśli jutro nie będziesz lepszą wersją siebie 😋.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz